Granatowa policja - Stefan Leonhardt - fragment relacji świadka historii [TEKST]
Ja się dzisiaj zastanawiam, jak można się tak po prostu zmienić, jak ci nasi policjanci. Naturalnie, w każdej grupie ludzkiej są dobrzy i źli ludzie. Są i mądrzy, i głupi. Policja jest organem władzy – obojętnej władzy obojętnego państwa – policja jest, być musi i musiała być. Po wybuchu wojny oni mogli się zwolnić, robić co innego, ale im pewnie było wygodnie, jak mieli lepsze mieszkania, mogli mieć lepsze umundurowanie, jedzenie, środki lokomocji; po prostu większą swobodę dla siebie i rodziny. W związku z tym służyli Niemcom. Na przykład pan Stacharski: ożenił się w Pawłowie, wrósł w rodzinę, z jego synem Tadkiem siedziałem w jednej ławce w szkole, a później był tym policjantem i między innymi mego brata wziął z domu i konwojował, on go nie wysłał, to nie była jego...
CZYTAJ DALEJ