Początek wojny w Tyszowcach - Leopold Grzybowski - fragment relacji świadka historii [TEKST]
Kiedyś miałem wywiad z naszym dziennikarzem. Mówię, że 12 września 1939 roku było bombardowanie, 13 miasto się paliło, a 14 zjawili się Niemcy, to był czwartek. Przyjechali z białą flagą, przyjechał chyba samochód osobowy, jacyś oficerowie, z nimi oficer polski i chyba dwa samochody ciężarowe z żołnierzami. On mnie o to pytał, więc ja to powiedziałem, ale nie bardzo mi wierzył. Potem jeszcze gdzieś sprawdził te informacje i rzeczywiście tak było. Tu się zjawili rozjemcy, chcieli niby zawrzeć ugodę, bo odbyła się potyczka, słynna bitwa pod Tomaszowem. Ale coś im nie wyszło, nawet dziennikarz rozmawiał z jednym żołnierzem, który mówił, że rozstrzelali ich po prostu i na tym się skończyło. Dopiero potem było tutaj wojsko polskie, tu się rozbroili, połamali broń i pozostawiali to wszystko. Dosłownie tydzień...
CZYTAJ DALEJ