Wyjście na wolność - Joanna Troć - fragment relacji świadka historii [TEKST]
Nikt [mnie nie uprzedzał], nie wiedziałam [kiedy wyjdę]. Kazali mnie się zabierać, kazali mi wszystkie swoje rzeczy zabierać, wprowadzili mnie do kancelarii, to mi powiedzieli, że: „Spakowałaś się?”. Ja mówię: „Ja nic nie mam”. „To idź do celi, spakuj swoje rzeczy, które masz, bo wychodzisz na wolność”. Tak mi powiedzieli. Wie pan, jakie moje były pierwsze wrażenia? Nie dosłyszałam. Ja mówię: „Co pan powiedział?”. „A co ty głucha jesteś?! Nie wiesz, że idziesz na wolność?!”. O tak mi powiedział. I ja wyszłam. I wyprowadzili mnie. I w tym czasie ludzie stali z paczkami. To był dzień paczek, pamiętam. I otworzyli, drzwi… brama i wypchnęli mnie. I ten ubowiec powiedział: „Nie wracaj tutaj! Lepiej nie wracaj tutaj!”. I wypchnął mnie. A ludzie mnie otoczyli i zaczęli mnie się pytać. „Proszę pani! Moja córka… Tam mój syn...
CZYTAJ DALEJ