Akuszerka Melania Baranowska - Joanna Troć - fragment relacji świadka historii [TEKST]
Jak się idzie na Kalinowszczyźnie, to tam jest taka górka, takie zarośla… To tam był dom… Mieszkała tam pani Baranowska, akuszerka Baranowska. Melania ona była na imię. Ona była akuszerką. Pamiętam, że ja bardzo kasłałam. A ona zaraz mieszkała niedaleko… Był taki plac… Miała tam taki drewniany domek. I ogród. Ja tam do niej chodziłam, bo ona miała pyszne owoce. Tak. Więc ja tam chodziłam do niej. Ale co… Ona kiedyś mnie nakarmiła… dała mi… Że nie będę chorowała, to dała mi nafty się napić. Jak po tej nafcie, chyba ze dwa tygodnie, nie wiem ile czasu, ale pamiętam, że odchorowałam tą naftę. A owoce, to ona miała gruszki, jabłka, śliwki. To miała. Takie porzeczki czerwone, porzeczki białe, czarne. Poziomki miała. Tylko bardzo mało. Nam poziomek nie...
CZYTAJ DALEJ