Krzysztof Paczuski był delikatnym i wrażliwym człowiekiem - Waldemar Michalski - fragment relacji świadka historii [TEKST]
Był bardzo delikatnym i wrażliwym człowiekiem. Ja, znając troszeczkę jego prywatne życie, uświadamiałem sobie fakt, jak boleśnie musiał przeżywać pewne problemy z pierwszą żoną, jak to wszystko niedobrze się ułożyło dla niego. Na miesiąc przed swoją śmiercią (oczywiście nie przypuszczał, że został mu tylko miesiąc życia, ale już jeździł na wózku) w Warszawie zawarł związek małżeński z muzą swojego serca –pielęgniarką, która spontanicznie i bardzo czule się nim opiekowała. Krzysztof odszedł w sierpniu 2004 roku. Ale pozostawił ogromnie sympatyczną i piękną pamięć jako człowiek i poeta. Pamiętam go zawsze tego samego: z małą bródką i w złotawych drucianych okularkach, ubranego skromnie, ale schludnie....
CZYTAJ DALEJ