Była niedziela, gdy ogłoszono stan wojenny - Waldemar Michalski - fragment relacji świadka historii [TEKST]
Była niedziela, gdy 13 grudnia ogłoszono stan wojenny. Rano wyszedłem do kościoła kapucynów. Rozpoczęła się msza. Usłyszałem, że organista śpiewa z chóru „Gaude Mater Polonia” Pomyślałem: Boże, stan wojenny, co ten organista wyśpiewuje?” Później się okazało, że był nim Ludwik Gawroński. On nawet nie wiedział, że jest stan wojenny. Nocował u kapucynów i nie słyszał radia. A zima była wtedy dosyć ostra, więc nie wychodził na zewnątrz. Później przez dłuższe lata mu to wypominałem: „Daj spokój, stan wojenny, a ty «Gaude Mater Polonia» . Co ci do głowy przyszło?”. Poczułem instynktowny zew, żeby wyjść i pójść ratować siedzibę zarządu „Solidarności”mieszczącej się na ulicy Królewskiej. Przed siedzibą było sporo ludzi. Skandowali „Solidarność”i tak dalej. Niektórzy chcieli po prostu wejść do wnętrza i...
CZYTAJ DALEJ