W latach 50. i 60. książki Czesława Miłosza nie były dostępne na rynku księgarskim - Waldemar Michalski - fragment relacji świadka historii [TEKST]
W latach pięćdziesiątych i sześćdziesiątych książki Miłosza nie były dostępne na rynku księgarskim. Podobnie było z [Witoldem] Gombrowiczem. Ale korzystaliśmy z tych przywożonych nielegalnie zza granicy. Często w czytelni Zakładu Filologii Polskiej KUL udostępniano je w postaci fotografowanych stron. Taka książka miała wymiary ogromnego Bucha. Ale tylko dlatego, że każda strona z oryginału była fotografowana, razem sklejana i później razem oprawiana. One powinny się znaleźć w muzeum kulowskim czy księgarstwa współczesnego, ponieważ są niezwykłymi dowodami na to, że mimo zakazu istniały możliwości obchodzenia pewnych ograniczeń i czytania niedostępnych tekstów. Wówczas nie było jeszcze przyrządów typu ksero i innego sposobu technicznego powielania. Miłosza czytaliśmy więc...
CZYTAJ DALEJ