Ciekawość pracy – nigdy jeden dzień nie był podobny do drugiego - Jan Huzar - fragment relacji świadka historii [TEKST]
Najpierw się zaczynało od pojedynczych zdjęć, takich przypadkowo „ustrzelonych” Jak to mówią dziennikarze: zrobionych na zamówienie. Patrząc z perspektywy czasu, [prawdopodobnie] istniały tematy, [z których] można było [poczuć się] zadowolonym. Ale pracując w tym kierunku, nie myśli się, że coś jest dobre i ciekawe, a coś jest nieciekawe. Po prostu się robi to, co trzeba robić. I to tak, żeby było zrobione jak najlepiej. Ja robiłem już regularnie zdjęcia sportowe. Kiedy odbywały się jakieś ważne mecze, to musiałem [się tym zająć]. [Pewne] zdjęcia się pamięta. Ale takie, których się nie planuje, tylko które się zdarzają. Nie przywiązywało się za bardzo wagi do [wykonanych fotografii]. Dlatego że przychodziły nowe tematy, nowa praca. Zawsze było coś nowego. Wszystko się...
CZYTAJ DALEJ