Andrzej Mroczek miał umiejętność korespondencji z rzeczywistością - Wojciech Chodkowski - fragment relacji świadka historii [TEKST]
Dawnymi czasy, kiedy byłem studentem prawa a [Andrzej] Mroczek studentem KUL- u, spotkałem dziką bandę historyków sztuki. Poprzebieranych w jakieś dziwne akcesoria, z bardzo dobrym humorem. Zachowywali się bardzo elegancko i dążyli do dalszej zabawy. Ale byli już ludźmi pozbawionymi źródeł inspiracji. Zaczęliśmy ze sobą rozmawiać. Akuratnie miałem wolny dom. Nakupiliśmy jakichś alkoholi i przyszliśmy do mnie. I tak się poznaliśmy, bardzo sympatycznie. Pamiętam, odtańczyliśmy taniec wokół stojącego zegara. Potem bywałem u nich na różnych wernisażach. Śmiałem się z ich konceptualistycznych poczynań. Bo Lublin stanowił, że tak powiem, zarzewie konceptualizmu. Szczerze się podśmiewałem z różnych wynalazków, które –moim...
CZYTAJ DALEJ