Kazimierz kusił literatów i malarzy - Wojciech Chodkowski - fragment relacji świadka historii [TEKST]
[W Kazimierzu] istniały prywatne domy z przedwojennymi tradycjami. Tam gościli ludzie, którzy mieli, że tak powiem, dobrą genealogię. [To miasto] zawsze kusiło literatów i malarzy. Tak było i przed wojną, i jeszcze wcześniej. Kazimierz to miejsce poetów. Głównym przybytkiem, gdzie się spotykało, był Dom Architekta. [Budowla ta] została odbudowana z ruin przez pana [Karola] Sicińskiego, architekta. On pilnował Kazimierza, żeby go nie zdewastowano i nie zbudowano jakichś złych spraw. Dom Architekta był miejscem najbardziej ekskluzywnym. Tam [się spotykały] co bardziej światłe, wspaniałe osoby, które przyjeżdżały do Kazimierza. Architekci, dziennikarze. Przyjaźniłem się tam z Andrzejem Tchórzewskim. [Przyjeżdżał też pan], który potem był redaktorem pisma „Poezja” On siedział w Warszawie. Z poetami specjalnie nie...
CZYTAJ DALEJ