Polska samoobrona w Bielinie - Waldemar Michalski - fragment relacji świadka historii [TEKST]
Po spaleniu Marianówki zaczęliśmy myśleć o jakimś zabezpieczeniu na przyszłość. To był 1943 rok. Wokół Włodzimierza płonęło około stu miejscowości. To była zorganizowana masowa akcja mordowania Polaków. Wtedy rodzice doszli do wniosku, że trzeba szukać miejsca, gdzie jest dobrze zorganizowana polska samoobrona. Ojciec pracował jako urzędnik w gminie i miał trochę znajomości w terenie. Dowiedział się, że w Bielinie organizuje się samoobrona. Zdecydował, że trzeba tam pojechać. Miał w tej miejscowości znajomego młynarza, który nazywał się Mech. Byliśmy u niego dosyć bezpieczni. Bielin leżał jakieś piętnaście kilometrów od Włodzimierza, w obszarze powiatu włodzimierskiego. Tam dosyć dobrze zorganizowano oddziały 27 Wołyńskiej Dywizji...
CZYTAJ DALEJ