Z Mirosławem Dereckim najczęściej się spotykaliśmy w Kazimierzu - Wojciech Chodkowski - fragment relacji świadka historii [TEKST]
[Z Mirosławem Dereckim] poznaliśmy się jeszcze w starej Piwnicy. Wtedy kiedy dogorywał kabaret Sex. O wiele później on był kierownikiem Nory. To był koniec lat pięćdziesiątych, początek sześćdziesiątych. Wtedy studenci od razu [ze sobą] rozmawiali, bez potrzeby przedstawiania się. Nikt nie dbał o tego typu precyzyjne działania. Spotykaliśmy się w Lublinie albo w Domu Prasy w Kazimierzu. On tam często bywał. W ogóle lubił Kazimierz. Tam się spotykaliśmy najczęściej. Zresztą [do Kazimierza] chętnie przyjeżdżała cała grupa ludzi z dawnej Piwnicy. Spotykaliśmy się, spacerując po okolicach, odwiedzając miejscowe przybytki rozkoszy. Był sympatycznym człowiekiem, spokojnym. [Ale] miał fantazję. Napisał kilka książeczek. Był otwarty. Lubił towarzyskie imprezy i lubił rozmowy, szukanie jakichś...
CZYTAJ DALEJ