Łódka Tuman – nasz stan przedstawiał ilustrację tego terminu - Wojciech Chodkowski - fragment relacji świadka historii [TEKST]
Nad Jeziorem Białym miałem domek. Obok na pomoście stała łódka Omega, w której pływaliśmy i biesiadowaliśmy. Została zrobiona w ten sposób: kupiłem stary kadłub, zabezpieczyłem to włóknem szklanym i ta łódka pływała. Po jej wyremontowaniu postanowiliśmy ją ochrzcić. A miała nazwę Tuman. Może to było coś z języka rosyjskiego? To chyba Kazia wymysł. Zresztą nasz stan przedstawiał akuratnie ilustrację tego terminy. Żeby dobrze ochrzcić tę łódkę, do dużego wiadra wlaliśmy wszelakie alkohole: piwo, wino, wódka w ogromnych ilościach i na koniec butelkę spirytusu, dla umocnienia efektu. Taki [zrobiliśmy] poczęstunek, że trzeba było pić z wiadra....
CZYTAJ DALEJ