W Krokodylu spotykał się cały przekrój społeczny - Wojciech Chodkowski - fragment relacji świadka historii [TEKST]
[W Krokodylu] znajdował się taras, gdzie często [się spotykał] cały przekrój społeczny. Był tłumek bardzo sympatycznych ludzi, z którymi dobrze nam się gadało. Tam przychodzili Piotrek Wysocki, Demidocki, trochę poetów. Ale [to towarzystwo] coraz bardziej się wykruszało. W końcu [właścicielom] ograniczono [teren] zabrano plac i teraz wejście jest od podwórka. [W dalszym ciągu] tam przychodzi parę starych osób, ale rzadko. [To miejsce] już prawie nie istnieje. Czasami, kiedy mam coś do załatwienia w mieście, to wpadam tam na chwilkę, wypijam piwko i wracam. W Krokodylu jest najtańsze piwo w Lublinie –[kosztuje] cztery złote....
CZYTAJ DALEJ