Kazio Grześkowiak był rozmowny i pełen wigoru - Wojciech Chodkowski - fragment relacji świadka historii [TEKST]
W tak zwanym życiu towarzyskim przewinął się i Kazio. A ponieważ był rozmowny i pełen jakiegoś takiego wigoru, to zaczęliśmy chętnie się widywać, żeby pogadać. Potem coraz częściej się spotykaliśmy, że tak powiem, na szlaku. A w pewnym momencie, kiedy już był sławny, dobrze zarabiał –ja też miałem sporo kasy –prowadziliśmy dosyć rozrzutny tryb życia. Kiedyś Kazio szedł biedny i chciał za wszelką cenę sprzedać gitarę-rupieć, żeby mieć parę złotych na alkohol. Ja siedziałem wtedy w kawiarni Lublinianka i piłem kawę. On przechodził z jakimiś znajomymi. Wówczas jeszcze nie był tym Kazikiem Grześkowiakiem, którym [później] został, tylko studentem filozofii szukającym silnych wrażeń. Przysiedli się do mnie i zaczęliśmy rozmawiać. Kazio powiedział, że...
CZYTAJ DALEJ