W Dzień Kobiet mieliśmy utrapienie - Jacek Abramowicz - fragment relacji świadka historii [TEKST]
Przede wszystkim mieliśmy utrapienie w Dzień Kobiet. Bo tego dnia Czarcią Łapę na okrągło wynajmowały różne zakłady pracy. Przecież wtedy w radach zakładowych był fundusz socjalny. Tak że zakłady pracy fundowały [kobietom] rajstopy, goździki i kawę z ciasteczkiem. To musiało mieć miejsce obowiązkowo w kawiarni. A ponieważ Czarcia Łapa była taką prowadząca kawiarnią w Lublinie, w związku z tym ambicją każdego czy dyrektora zakładu, czy przewodniczącego rady zakładowej było, żeby tam się odbył Dzień Kobiet i żeby koniecznie wystąpił kabaret Czart. I raz mieliśmy tak, że 8 marca zagraliśmy pięć spektakli w ciągu dnia! Pierwszy był między ósmą a dziewiątą (już dokładnie nie pamiętam) rano, a ostatni około godziny osiemnastej, dziewiętnastej. Padaliśmy....
CZYTAJ DALEJ