Dziadowska ballada o „obcięciu palców” - Jacek Abramowicz - fragment relacji świadka historii [TEKST]
Ćwik napisał dziadowską balladę o „obcięciu palców”opartą na faktach. Łojan ją śpiewał. Bo w Chełmie był taki przypadek, że mąż zastał w domu kochanka. To nie chodziło o obcięcie palców. Tutaj puenta była: „chlast po męskości” Ta ballada tak przypadła [publiczności] do gustu, że niektórzy zwolennicy kabaretu przychodzili szczęśliwi po kilka razy na ten sam spektakl, żeby tylko jej posłuchać. Czart zdobył sobie [nią] prawo obywatelstwa. Najlepszym dowodem [na to jest fakt], że istniał trzydzieści lat.. Pamiętam cały tekst. Tak to się zaczynało: „Słuchajta ludzie, co wam dziadek streści. Jak pod Lublinem w powiatowym mieście rzecz się niedawno wydarzyła zdrożna. Ocipieć można. Raz po południu do małżeńskiej pary przychodzi gość, ich znajomy...
CZYTAJ DALEJ