Nie wyobrażam sobie pisma, które by nie miało żadnych wpadek - Arkadiusz Bagłajewski - fragment relacji świadka historii [TEKST]
W „Kresach”pojawiały się pomyłki, ale były rzadko. Nie ma chyba redakcji, w której by się nie zdarzyły. Powiedziałbym raczej o chochlikach drukarskich, a nie o pomyłkach. Ale one pojawiały się na takiej zasadzie, że na przykład w korekcie wypadła linijka drukowanego wiersza, mimo iż tekst był czytany ileś razy. I został tak wydrukowany. Takie rzeczy się zdarzają. Nie mamy na to wpływu. Nie chcę w tym momencie skłamać, ale to były bardzo pojedyncze przypadki. Wydaje mi się, że bardzo incydentalne. Może dwa, trzy razy trafiła nam się rzeczywiście większa wpadka redakcyjna, że my redaktorzy zostaliśmy obsztorcowani. Ale wydaje mi się, że to jest normalna, naturalna sprawa. Nawet nie wyobrażam sobie pisma, które by nie miało żadnych wpadek. Świadczyło by to, że pracują tam nie ludzie, tylko roboty....
CZYTAJ DALEJ