Od lat 90. numery „Kresów” były łączone - Arkadiusz Bagłajewski - fragment relacji świadka historii [TEKST]
Od końca lat dziewięćdziesiątych łączyliśmy numery „Kresów” W ciągu roku był jeden taki egzemplarz. Robiliśmy tak z uwagi na sprawy finansowe, na system pozyskiwania dotacji. W latach dziewięćdziesiątych konkursy dotacyjne odbywały się błyskawicznie. Nie były sformalizowane. Dzisiaj to wygląda zupełnie inaczej. Znam to od podszewki, jako że pełniłem funkcję eksperta Ministra Kultury i Dziedzictwa Narodowego w programie Czasopiśmiennictwo. Teraz procedura trwa pół roku, a pieniądze redakcja dostaje realnie po dziewięciu miesiącach od złożenia wniosku. W tamtych czasach to wyglądało tak, że samo ministerstwo albo urząd (dzisiaj to jest sytuacja w ogóle niewyobrażalna), urzędnicy dzwonili i zapraszali do składania ofert. W każdej chwili służyli pomocą. Wystarczyło...
CZYTAJ DALEJ