Redaktor naczelny „Kresów” - Arkadiusz Bagłajewski - fragment relacji świadka historii [TEKST]
Dla mnie rok 1995 był i ważny, i nieważny. Dlatego że zostałem redaktorem naczelnym w wyniku presji zespołu. Po prostu moje koleżanki i moi koledzy, mówiąc w dużym cudzysłowie, dokonali na mnie pewnego szantażu: „Jak nie, to…” Podjąłem się tego z pełną świadomością, że dla mnie będzie to związane ze spowolnieniem kariery naukowej. Patrząc z dzisiejszej perspektywy, wiem, że habilitację mógłbym napisać dużo wcześniej. Nie miałbym biurokratyczno-organizacyjnej mitręgi, którą musiałem ciągnąć przez lata. Dlatego to była jakaś cezura. Ale istnieją cezury instytucjonalne, że początki są inne. Było trudno i tak dalej. Ale fala entuzjazmu, małe pieniądze, wszystko zrobimy –to sprawiało, że przez rok, dwa lata można było coś zrobić. Dzisiaj jest pewnie inaczej....
CZYTAJ DALEJ