Literatura z drugiego obiegu - Arkadiusz Bagłajewski - fragment relacji świadka historii [TEKST]
Zastanawiam się, czy [z drugim obiegiem nie zetknąłem się] przypadkiem jeszcze przed studiami. Wiem na pewno, że pierwszą rzeczą drugoobiegową, którą przeczytałem, była „Mała Apokalipsa”[Tadeusza] Konwickiego. Wiem, że przywiózł ją kolega mojej matki z Wrocławia. I ten egzemplarz miałem dosłownie na kilka godzin, dlatego że ten człowiek wyjeżdżał. Tylko dzisiaj nie pamiętam, czy to było w zapisie drukowane. Bo „Mała Apokalipsa”miała różne edycje. Nawet kiedyś widziałem na wystawie wydania nowe i miniaturowe. Ale mam wrażenie, że to był przedruk w jakimś drugoobiegowym czasopiśmie. I pamiętam to jako niesamowitą lekturę. To pozostaje w pamięci na ileś lat. Później miałem też dostęp do drugiego obiegu przez zaprzyjaźnioną osobę pracującą...
CZYTAJ DALEJ