Bemol umarł śmiercią naturalną - Jacek Abramowicz - fragment relacji świadka historii [TEKST]
Ja byłem do końca [istnienia Bemolu]. To rozeszło się w naturalny [sposób]. Jeden kolega, który grał u nas na trąbce i na kontrabasie (niedawno zmarł jako profesor Uniwersytetu Przyrodniczego) powiedział: „Mam za dużo pracy. Ja już nie mogę” Góralczyk, gitarzysta, skończył studia. Pochodził z Przemyśla, więc wyjechał tam, bo dostał pracę. Nasz drugi trębacz studiował weterynarię. Skończył, wyjechał do Miechowa pod Kraków. Nas w Lublinie zostało tylko dwóch, trzech. To był Ryszard Wojno, ja i Paweł Dullas. Na studiach, wiadomo, byliśmy wszyscy w kupie. Potem już nie. Po prostu ludzie się porozłazili. [Bemol umarł] śmiercią naturalną. To musiało upaść....
CZYTAJ DALEJ