Początki w sprawach muzycznych - Jacek Abramowicz - fragment relacji świadka historii [TEKST]
Początki w sprawach muzycznych dał mi ojciec. Bardzo dobrze grał na fortepianie. Od dziecka do siódmego, ósmego roku życia to on mnie uczył. Potem szkoła muzyczna we Wrocławiu. Kiedyś nie było liceów muzycznych takich jak dzisiaj. Tam nie uczono przedmiotów ogólnych. Osobno działały szkoły ogólnokształcące, osobno szkoły muzyczne. Ja mam świadectwo ukończenia szkoły muzycznej wydziału młodzieżowego. Kiedyś tak to się nazywało. Później sam sobie narzuciłem jeszcze cykl pracy, żeby pogłębić swoje możliwości fortepianowe. Potem zdałem egzamin przed komisją złożoną z profesorów Akademii Muzycznej w Ministerstwie Kultury i Sztuki. Otrzymałem uprawnienia muzyka solisty na fortepianie. Bez tytułu magistra, tylko tak jak na przykład niektórzy aktorzy zdają egzaminy...
CZYTAJ DALEJ