Zabawy z okresu dzieciństwa - Jerzy Kurczab - fragment relacji świadka historii [TEKST]
Był letni dzień, chodziłem sobie i się nudziłem. Przyszła burza ze straszną ulewą. Po tej ulewie znowu zrobiło się ciepło, zaświeciło słońce. Woda, której było sporo, spływała sobie rynsztokami na ulicy Kalinowszczyzna. Chodziłem boso po tej zalanej i utwardzonej kocimi łbami ulicy, moczyłem nogi, puszczałem stateczki, listki i patrzyłem jak one sobie pływały w tym rynsztoku. Nagle świat mi się skończył. Wpadłem do kanału. Okazało się, że trafiłem nogą w otwarty kanał burzowy zakryty wodą. Musiałem trochę napić się tej wody rynsztokowej. W jakiś sposób wydostałem się z tego kanału, otrząsnąłem się i ociekający wodą z rykiem pobiegłem, na szczęście miałem blisko, do mamy. Opowiedziałem jej co się stało. Zdarła ze mnie ubranie, wyszorowała mnie dokładnie, wypłukała mi usta. Była obawa przed...
CZYTAJ DALEJ