O Jerzym Rogalskim - Ludwik Paczyński - fragment relacji świadka historii [TEKST]
Strasznie lubię Rogala, pyszny, znakomity aktor, wielki, ogromny talent. On grał w „Plebani” Tośka. Kiedyś mieszkał na Czechowie. Podchodzi do niego jakaś babina. Mówi: „Panie Tośku, panie Tośku, ja bardzo proszę, proszę pozdrowić ode mnie babcie Józię i księdza proboszcza”. Rogal: „Oczywiście”. Jurek ma tak do tej pory, że wchodzi za kulisy, czeka, potem szalenie skupiony wchodzi na scenę. Czasem kładzie się i czeka. Kiedyś Zyta Połomska, koleżanka nasza wraca ze sceny. Wchodzi do garderoby i mówi: „Co to jest? Szłam, ciemno za horyzontem, szłam na drugą stronę, o jakąś szmatę się potknęłam, mało się nie wywróciłam”. Pytamy Rogala: „Rogal, leżałeś za kulisami, skupiałeś się?”. „No, tak”. „Zyta, to na Rogala nadepnęłaś”. Jurek to jest chodząca aktorska uczciwość. Tak jak...
CZYTAJ DALEJ