O panu Widelskim i jego kawie - Ludwik Paczyński - fragment relacji świadka historii [TEKST]
Jeszcze chciałbym powiedzieć o panu Widelskim. Maleńka ta kawiarenka na rogu, jest do tej pory. Tam wspaniały przedwojenny kupiec, robił fenomenalną kawę. Miał specjalną maszynę, w której palił białą kawę. Zapach był…. My przed spektaklem do pana Widelskiego wpadaliśmy. Jak przyjeżdżali koledzy gościnnie grający to brali w termos kawę do pociągu. Pyszną robił kawę. Nie znosił pijaków. Więc jeżeli wchodził jakiś pan podchmurzony mówił tak: „Nie ma. Za dwie godziny będzie kawa, bo się pali”. Kawa kosztowała trzy złote. Jak przychodziłem dostawałem od niego zawsze, oczywiście płaciłem, na zagryzienie trzy ziarnka palonej kawy. Tylko kawa tam była, żadnych ciasteczek. Jeżeli ktoś chciał cukier, to dostał, ale pan Widelski lubił tych, którzy nie słodzili....
CZYTAJ DALEJ