Ciężkie czasy i trudne tematy w Lublinie po II wojnie światowej - Helena Świda-Szaciłowska - fragment relacji świadka historii [TEKST]
[Żyć] było bardzo ciężko, bieda była, bo mój ojciec siedział w więzieniu w Zamościu, potem w Chełmie i z Chełma go zwolnili, bo przekroczył wiek, od którego wywożono już do Rosji. I właściwie pracowała tylko moja ciotka, a było nas dużo, bo moja ciotka, jej córka z córką, ja byłam, i była synowa mojej ciotki – bo syn się ukrywał – też z synkiem. Na to wszystko pracowała tylko moja ciotka i moja kuzynka, moja cioteczna siostra. Jedzenie było marne i bardzo było ciężko, więc właściwie to się tak wiązało koniec z końcem, z dnia na dzień się żyło, więc trudno było myśleć o polityce, ale w każdym razie o Zamku się mówiło. Ciągle ktoś z tego Zamku wychodził, ciągle ktoś z tego Zamku wracał, tak że o tym się mówiło, ale [była] taka trochę beznadzieja. Byli tacy, co liczyli na trzecią wojnę światową....
CZYTAJ DALEJ