Kryzys gospodarczy w latach 80. - Helena Świda-Szaciłowska - fragment relacji świadka historii [TEKST]
Kolejki po cukier. Wyłapywało się, gdzie kto mógł – cukru nie było, pieczywa. Najgorszy był rok [19]89, po odzyskaniu niepodległości, bo wtedy rzeczywiście był absolutny kryzys. Wiem, że z dziewczyną Stefana stałam w kolejce po cukier, to się wyłapywało gdzieś w sąsiedniej wsi Zwierzyńca. Gdzieś tam chleb też. Chleba nie było, jakieś suchary się kupowało. Ja właśnie byłam w Zwierzyńcu, bo to lato, najgorsze było to lato właśnie, przednówek, rzeczywiście nic wtedy [nie było], absolutnie puste półki – ocet i musztarda, ocet i musztarda. Ale w okresie stanu wojennego takie same numery robili, rzeczywiście było bardzo ciężko o żywność i o wszystko – mścili się na narodzie, ale naród był wtedy fajny. Pod tą bramą więzienną się stało, kawały żeśmy sobie opowiadały, żeby się śmiać, żeby nie było łez – nie...
CZYTAJ DALEJ