Pobyt syna w internowaniu podczas stanu wojennego - Helena Świda-Szaciłowska - fragment relacji świadka historii [TEKST]
[Pierwszy kontakt z synem uzyskałam] 16 stycznia [1982 r.] dopiero. Dostałam przepustkę i pojechałam do niego na pierwsze widzenie. Tłumy ludzi pod tą bramą. Ja pojechałam tam rano, o dwunastej wylądowałam we Włodawie i o siódmej wieczór dopiero miałam widzenie, więc tam pod tą bramą już taka byłam zesztywniała, te siedem godzin tak stałam z paczką na ręku i byłam w ostatniej grupie, która weszła na widzenie. Tak że przeczekałam masę [czasu]. [Kobiety] weszły, wyszły, opowiadały co jest. I w dobrej formie go zastałam, bardzo dobrej, nawet nie przypuszczałam, że w takiej będzie, w dobrym humorze. Powiedziano mi wtedy, że się świetnie trzyma – tam koledzy mówili – więc ja zdałam relację, co tu słychać na Królewskiej. Tam dokładnie zdemolowali Zarząd Regionu, nawet rozbijali doniczki z...
CZYTAJ DALEJ