Występy na estradzie Filharmonii Lubelskiej - Helena Świda-Szaciłowska - fragment relacji świadka historii [TEKST]
Pierwszym takim wielkim koncertem, w którym śpiewałam, to była „Pasja według świętego Mateusza” [Jana Sebastiana] Bacha. To było rzeczywiście wydarzenie, bo to się jakoś tak udało [Andrzejowi] Cwojdzińskiemu wystawić wtedy; to był rok [19]59, tuż przed moim pójściem do Opery, to były czasy, kiedy się raczej tych religijnych rzeczy nie wystawiało. Na przykład „Mszy h-moll” Bacha już nie pozwolili wystawić, a tu „Pasja według świętego Mateusza” – to jakoś nie gryzło w oczy, pasja to nie msza. W każdym razie to wystawiliśmy, [Andrzej] Hiolski wtedy śpiewał. Umarła Zosia Stachurska, która śpiewała z nami, i umarł Jerzy Orłowski, a Hiolski umarł pięć lat temu. Potem pamiętam koncert „Stabat Mater” [Karola] Szymanowskiego, to jeden z moich ulubionych utworów, „IX Symfonię” [Ludwiga van] Beethovena, „Requiem”...
CZYTAJ DALEJ