Rodzina popa z ulicy Lipowej w Lublinie - Helena Świda-Szaciłowska - fragment relacji świadka historii [TEKST]
Aleja Lipowa się nazywała. Dochodziło się do cmentarza, ona szła w dół, tak jak teraz idzie, i środkiem była wysepka, na której rosły drzewa. Nie było tych wszystkich bloków na Lipowej, które już od Okopowej się zaczynają. Tam, gdzie jest teraz ten pierwszy blok, róg Okopowej i Lipowej, był jarmarczny plac, tam przyjeżdżały wozy z jakimiś kartoflami, z czymś tam jeszcze, psy się kręciły, biegały koło tych wozów. Dalej był ogródek i dom popa, bo przecież tu jest cmentarz prawosławny także. Z jego córką chodziłam do szkoły muzycznej i nieraz tam bywaliśmy u nich, bardzo była miła ta pani popadia i ten pop, który się opiekował prawosławnym cmentarzem. W tej chwili wszystko to są bloki, tego dworku nie ma. [To był] taki malutki domek parterowy z ganeczkiem, z ogródkiem. Malutkie takie pokoiki, salonik taki mały. Bardzo był...
CZYTAJ DALEJ