Kariera zawodowa związana z Filharmonią Lubelską - Helena Świda-Szaciłowska - fragment relacji świadka historii [TEKST]
Magisterską pracę obroniłam w [19]51 [roku] w lutym, w sam Popielec w dodatku, zresztą ja się w Popielec urodziłam, ten dzień mnie prześladuje. A jednocześnie to zahaczyło o Szkołę Muzyczną, do której zaczęłam chodzić w [19]48 i skończyłam w [19]53, średnią szkołę muzyczną w klasie śpiewu solowego. I jednocześnie wyszłam za mąż. To znaczy tak: był egzamin dyplomowy, po egzaminie dyplomowym był mój ślub, a po ślubie był koncert dyplomantów z orkiestrą Filharmonii – jedno z drugim się nakładało. Później miałam pierwsze audycje w radiu w Warszawie i to wtedy były audycje na żywo, nie nagrywali na żadną taśmę, tylko na żywo się śpiewało. Jak się zaśpiewało, tak leciało w eter. Pierwszą miałam w lipcu [19]53, drugą miałam w listopadzie [19]53 i na tym się skończyło, bo już byłam w ciąży, już oczekiwałam...
CZYTAJ DALEJ