Widziałem jak wyglądał Lublin w 1944 roku - Witold Karpiński - fragment relacji świadka historii [TEKST]
Widziałem w [19]44 roku na drugi czy trzeci dzień po wyzwoleniu jak wyglądał Lublin, jak czołgi poprzewracane leżały. Na tak zwanym „klinie”. Tam była stacja benzynowa. I jeszcze widziałem trupy trzech żołnierzy niemieckich. Czołg był chyba spalony czy coś, w każdym razie w mundurach leżeli, tylko że bez butów. No bo buty były cenne. Bo wtedy armia radziecka chodziła w brezentowych butach, no i chociaż chwalili, że to całkiem dobre były buty, no ale jak ktoś miał skórzane, to były... No a w Przechodniej ulicy dwa czołgi naprzeciwko siebie były spalone, i chałupy po bokach się popaliły. To było niedaleko. No i tu gdzie jest Krakowska Brama, bo chyba na dziesięciolecie została odrapana z tynku i została w cegle. A tu gdzie jest pomnik pamiątkowy „Zapory”, tam znalazłem nazwisko kolegi, z którym chodziłem do szkoły...
CZYTAJ DALEJ