Po wojnie też była bieda - Witold Karpiński - fragment relacji świadka historii [TEKST]
Pamiętam, że długi czas korzystałem z wojskowego płaszcza ojca. Zima była ciężka, śnieg walił, to ubrałem się w ten płaszcz, bo to chłopak dosyć rosły byłem. Był długi, zapiąłem się, pasem się przepasałem i chodziłem, ale potem ten płaszcz został popruty, ufarbowany, i miałem uszytą kurtkę taką trzy czwarte na otulinie już. Po wojnie też była bida, bo było nas czworo, ojciec sam pracował. Rodzice poznali panią, której mąż był chyba w niewoli. Znanego lubliniaka, Heńka Łysiewicza. On już jest na emeryturze, ale spotykamy się. I w ramach jakichś tam rewanży czy coś, dostałem mundur ojca tego Łysiewicza. Marynarkę mundurową, gabardynowa, taka niebieskawa, to była lotnicza. Bo nie miałem eleganckiego ubrania. A poza tym, ponieważ urosłem nad miarę w młodym wieku, to dostałem garnitur od dziadka, bo...
CZYTAJ DALEJ