Mieszkańcy kamienicy przy ulicy Grodzkiej 30 w Lublinie - Ewa Krojec - fragment relacji świadka historii [TEKST]
[Tę kamienicę] mogłabym porównać do warszawskiej kamienicy z serialu „Dom”, bo [w niej] tacy różni ludzie mieszkali – od robotnika po ludzi, którzy zajmowali jakieś stanowiska czy, jeżeli chodzi o pochodzenie, inteligencję. [Poczynając] od parteru, ta kamienica zawsze miała dozorcę i tu była dozorczyni – kobieta; na dole jeszcze była pani, o której się mówiło „pani doktorowa”. Na pierwszym piętrze mieszkała rodzina, która była ze Lwowa, potem była rodzina nauczycieli, potem rodzina jakiegoś urzędnika. Na drugim piętrze były dwie panie przekupki, które na targu handlowały, i jedna rodzina taka bardzo zamknięta, wiem, że syn tych państwa był lekarzem. Różny był przekrój tych ludzi, [więc] często dochodziło może nie do konfliktów, tylko [do sytuacji, w których] jeden drugiemu patrzył na ręce. Najswobodniej czuli się ci...
CZYTAJ DALEJ