„Polonia” i „Wisła” - Dariusz Machnicki - fragment relacji świadka historii [TEKST]
"Polonia", to też był lokal składający się z dwóch lokali. To było przy Krakowskim Przedmieściu. I tam była słynna kierowniczka. Ona się nazywała Morowa. Mor. Jak ona miała na imię, nie pamiętam. To była kierowniczka lokalu, która to całe towarzystwo trzymała za mordę. Wszyscy się je bali, ale to była babka, która rzeczywiście postawiła na dobrą kuchnię. Była doskonała kuchnia. Olbrzymie pomieszczenie w suterynie było. Z tym, że tam nie do tańca było, natomiast parkiet był na parterze. Na parterze było też nie za dużo stolików. Stoliki były od przodu. Trochę z boku. Natomiast cały dół, był zajęty. Bywało nieraz tak, że jeżeli ludzie nie mogli się zmieścić na parkiecie, to tańczyli między stolikami i na dole. Tak bywało. To było dokładnie naprzeciwko Kościoła Świętego Ducha. W każdym bądź razie, tuż po...
CZYTAJ DALEJ