Dojrzewanie nastrojów opozycyjnych wśród pracowników FSC w okresie PRL - Maria Józefczuk - fragment relacji świadka historii [TEKST]
To musiało stopniowo narastać. Ja byłam później na narzędziowni kierownikiem działu administracyjno-gospodarczego i tam były takie narady. Nie za bardzo wtedy w tej polityce się orientowałam, ale wiem jak ci ludzie mówili. Mój szef był nawet przewodniczącym rady robotniczej – były rady robotnicze niby, taka fasada. Oni mówili na tych odprawach: „To się musi skończyć. To się musi skończyć, bo tak dalej nie może być. To musi się wszystko zawalić”. Tak że to się nawarstwiało. Musiałam nabrać doświadczenia i to wszystko ocenić. Lektury też swoje robią, poszerzają jakiś horyzont. Ale przede wszystkim obserwacja, ja mam dosyć dobrą pamięć wzrokową i skłonności analityczne, syntetyczne mniej....
CZYTAJ DALEJ