Odradzanie się życia kulturalnego w Lublinie po II wojnie światowej - Maria Józefczuk - fragment relacji świadka historii [TEKST]
[Życie] w jakiś sposób się odradzało. Zaczęły działać w Lublinie organizacje, ja jeszcze wtedy chodziłam do szkoły, Liga Morska, Liga Lotnicza. Liga Morska to były jakieś spływy kajakowe, na tych kajakach pływałam. A Liga Lotnicza – taka wieża ciśnień jest w Alejach Racławickich i tam były skoki spadochronowe. Chciałam się nauczyć, ale jak weszłam na tą wieżę, to zrejterowałam, nie dałam rady. Na kajaku nauczyłam się pływać, ale skakać nie. Poza tym były różne zabawy dla młodzieży, były spektakle. Wszystko się odbywało w kinach, bo nie było lokali. [Były] kina „Wyzwolenie” czy „Apollo”, na Starym Mieście „Rialto” się nazywało. Pierwszy raz w kinie po wojnie byłam w „Rialcie” na przedwojennych filmach polskich „Pan Twardowski” i „Złota maska”. Były różne imprezy okolicznościowe. Poza tym koncerty...
CZYTAJ DALEJ