Niechęć do komunistów - Maria Józefczuk - fragment relacji świadka historii [TEKST]
W mojej rodzinie za dużo się nie mówiło [na ten temat], bardziej w tej rodzinie na wsi. Może dlatego, że się bali kołchozów i strasznie byli antykomunistycznie nastawieni. Mój wujek, który dosyć młodo zmarł, bo okazało się, że zachorował na gruźlicę, do śmierci mówił: „Zobaczycie, zobaczycie, wy się nie śmiejta, tutaj przyjdzie Ameryka, tu będzie Ameryka, tych komunistów stąd wypędzą, to się nie utrzyma”. Poza tym [tam] było bardzo dużo aresztowań. To też zraziło ludzi. Tam był taki „Uskok”, który długo walczył z Rosjanami, z UB i gdzieś go w tych lasach koło Radzica nakryli w jakimś domu i w końcu go zlikwidowali, już parę lat po [wojnie]. Na ogół jednak tacy zwykli ludzie – bo nie wiem jak i co myślała inteligencja, nie miałam z tymi środowiskami do czynienia – przeciętni ludzie, młodzi, najbardziej byli...
CZYTAJ DALEJ