Pobyt w Danii po II wojnie światowej - Maria Józefczuk - fragment relacji świadka historii [TEKST]
Miałam ciekawe przeżycie po wojnie. Moja mama starała się o jakąś rentę, nie dostała, ale dostała jakąś pomoc – przez Międzynarodowy [Czerwony] Krzyż jakąś paczkę nam dali raz. Była taka akcja w [19]47 roku, też to zorganizował Międzynarodowy Czerwony Krzyż – wyjazd do Danii na dwa czy trzy miesiące, pobyt dla dzieci, sierot i półsierot po więźniach politycznych z Polski. Ja byłam w bardzo złej kondycji po wojnie, brat był w trochę lepszej, on się nie zakwalifikował, tylko ja. Nie wiem, ile dzieci z Lublina było, bo z całej Polski to był po prostu pociąg. Te wszystkie dzieci z całej Polski zwozili do Warszawy. Widziałam zburzoną Warszawę tuż po wojnie. To coś strasznego, jak ta Warszawa [wyglądała]. Były tylko jakby uliczki – ścieżki między gruzami. Z dworca wieźli nas do szkoły, gdzie nas szczepili i badali,...
CZYTAJ DALEJ