Zachowanie ludzi po egzekucji więźniów z Zamku - Maria Józefczuk - fragment relacji świadka historii [TEKST]
Jak znaleźli tych ludzi zabitych na Zamku, [po] egzekucji, [którą hitlerowcy] zrobili – kilkaset osób zabili przed odejściem – moja mama tam była. Myśmy [wtedy z bratem] byli na wsi. Wtedy wyzwolili Lublin i wszyscy poszli oglądać ten zamek. Moja mama jak zobaczyła te zwały trupów, to zemdlała i ktoś ją wyniósł. Ale ktoś, kto z nią był, zrobił zdjęcia. I mamy takie zdjęcia oryginalne. Tam ludzie szli i szukali swoich. A jak tam rabowali! Tam były bardzo duże magazyny, [wiele] różnych towarów, mydła, świece, jakieś maszyny, tam były jakieś warsztaty krawieckie, w których do końca podobno jacyś fachowcy żydowscy pracowali. I to wszystko ludzie ukradli. Moja mama to mówiła, tak słyszałam jak rozmawiali, [operowano] nawet nazwiskami, jakie fortuny dosłownie [zdobyli], że sobie kupowali domy. Dużo ludzi od razu się wyniosło...
CZYTAJ DALEJ