Żydzi w Lublinie - Maria Józefczuk - fragment relacji świadka historii [TEKST]
Ja ciągle się zastanawiałam, jak ci Żydzi wyglądają, bo tak różnie o nich mówili. Szliśmy czasami do pracowni futer w odwiedziny do mamy, przez Świętoduską, to blisko z Lubartowskiej. Kiedyś właśnie szłam, patrzę – idą tacy ludzie, sami mężczyźni, jak na pochodzie, w takich ciemnych ubraniach, strasznie byli smutni ci ludzie, mieli żółte opaski z gwiazdą Dawida. I ja sobie wtedy myślałam: „Aha, to są ci Żydzi, którzy tacy straszni mieli być”, bo naprawdę straszne rzeczy niektórzy Polacy mówili, a dziecko nie wiedziało, co jest co. Więc doszłam do wniosku, że oni są normalni, [a przedtem] bałam się. Tylko [raz] widziałam, jak ci Żydzi szli. Nie wiem, czy oni wtedy śpiewali, czy tylko tak ludzie mówili. Mówili, że tacy są niewdzięczni ci Żydzi, bo takie piosenki śpiewali: „A...
CZYTAJ DALEJ