Widok na getto w Lublinie - Maria Józefczuk - fragment relacji świadka historii [TEKST]
Pamiętam [kiedy] jeszcze było getto po drugiej stronie [Lubartowskiej]. Nie wiem od którego momentu, ale sądzę, że przynajmniej od Kowalskiej w dół pośrodku ulicy stały takie kozły drewniane. Po stronie parzystej już było pusto i tam zasiedlali Polakami, a po drugiej stronie jeszcze byli Żydzi albo ich dopiero usuwali. Były te kozły i takie tablice „Halt!” i „Achtung!” i coś po polsku, że nie wolno tam wchodzić pod groźbą, już nie pamiętam, śmierci czy czego. Koło Cyruliczej, bliżej tego skrzyżowania, były powybijane szyby w sklepikach, ale jeszcze leżały towary. Strasznie trudno było o mydło, o środki czystości, to było coś strasznego, były wszy, nie było czym prać i się myć. Chłopcy wykradali się, patrzyli czy nie ma wartowników przy tych kozłach, żeby ukraść, bo tam leżały na wystawie kawałki mydełka i...
CZYTAJ DALEJ