Eksurbanizacja Lublina - Romuald Dylewski - fragment relacji świadka historii [TEKST]
W tej chwili wytworzyła się taka błędna wizja, że Lublin to jest to, co jest w granicach miasta zabudowanego, a dalej to są łąki, pola, pejzaż otwarty, te wąwozy, doliny, rzeki, ptaszki i tak dalej. A rzeczywistość jest zupełnie inna. Otóż kiedyśmy tutaj planowali ten Lublin i zabudowywali go zgodnie z planami, lepszymi lub gorszymi, to tymczasem poza granicami Lublina drżała gospodarka i gminy działały. Tam gdzie tylko było można parcelowano tereny i sprzedawano ludziom. Jakim ludziom? Lublinianom, którzy właściwie tam znajdowali tańsze tereny, mogli sobie większą działkę za mniejsze pieniądze kupić [poza Lublinem], a mając samochód właściwie byli niezależni. W tej chwili zabudowa Lublina jest znacznie większa [i] wobec tego tereny zielone...
CZYTAJ DALEJ