Wspomnienia o przedwojennym Lublinie - Maria Józefczuk - fragment relacji świadka historii [TEKST]
[Tu, gdzie jest] teraz Czechów, były szczere pola, gdzieniegdzie jakiś domek. Na przykład tutaj, gdzie Automobilklub i ten zajazd, to mówiło się przed wojną „łąki Chrzanowskiego”. To były łąki, nic tam nie było, jakaś dróżka. Tam płynęła rzeka; aż tutaj gdzie zamek była rzeka, jeszcze nawet po wyzwoleniu, później ją zabudowali. Mój brat był ode mnie młodszy i nie miał w ogóle poczucia własności. Na [ulicy] Świętoduskiej, [kiedyś] Hanki Sawickiej, [naprzeciw] kościoła karmelitów przed wojną, w czasie okupacji i po wojnie był targ. To był główny targ w Lublinie, [bardzo] duży. Kobiety zawsze stały na chodniku przed kościołem karmelitów. Mój brat, jak mama z nami chodziła z Kruczej na ten targ, wszystko sobie brał. Mama miała strasznie dużo kłopotów, bo nagle znajdowała jakiś balonik, jakąś zabawkę drewnianą albo owoce....
CZYTAJ DALEJ