Kto chciał być dyrektorem, nie mógł się nie zapisać do Partii - Witold Karpiński - fragment relacji świadka historii [TEKST]
Kto chciał być dyrektorem, nie mógł się nie zapisać wcześniej [do Partii]. Członkowie Partii w pracy też mieli plusy, jak kogoś tam zwerbują. Gdzieś na szafie zobaczyłem książeczkę taką - "Statut PZPR". A, zobaczymy, co oni tam piszą w tym "Statucie". Wziąłem to, miałem biurko przy oknie, to tak rzuciłem na okno - będę miał chwilę czasu, to przejrzę. Ale tam nie dało się wiele oglądać, bo banały. Ale towarzysze zobaczyli, to dwóch kolegów mnie podchodziło, żeby tam zainteresować bliżej... To ja powiadam: -” A kto wystrzelał stoczniowców w [19]70 roku na Wybrzeżu? I miałem święty spokój. Chciał mnie zwerbować do przystąpienia. No, ale po takich pytaniach uznał, że nie ma sensu. Kupa inżynierów, połowa przynajmniej, to partyjni byli. Ale powiedziałbym, że swoje wiedzieli. Kiedyś nawet z panem dyrektorem się starłem....
CZYTAJ DALEJ