„Jak się władza nie będzie na związku godzić, no to trzeba zmienićwładzę” - Witold Karpiński - fragment relacji świadka historii [TEKST]
To był wybuch. Były narady, zebrania, jak to ma być, co to ma być. Szukało się ludzi mądrych, ale każdy mądry po szkodzie. A tak, to nie wiadomo co. I na jednym zebraniu powiadałem: - „Dążymy do tego, żeby związki zawodowe były niezależne. A jak się władza nie będzie na związku godzić, no to trzeba zmienić władzę”. - „Władze zmienić? Nie ma żartów”. I do tego w końcu doszło. Potem Mazowiecki na premiera, i cholera, jak usłyszałem o kresce... Myślę sobie: "Zgłupiał ten stary, czy co?" Jeszcze nie wiedziałem, jak to ma być z tą kreską. Ale potem sobie tłumaczyłem: "No cóż, widocznie jeszcze za wcześnie, żeby rozprawić się z komuną". Bo to jeszcze wojska rosyjskie stoją, jeszcze jakieś tam: "Wicie, rozumicie"....
CZYTAJ DALEJ