Jak były zakłady, to ludzie byli potrzebni - Witold Karpiński - fragment relacji świadka historii [TEKST]
O tym [zakładzie pracy] co mówię, to był przedwojenny Zakład Kwasu Węglowego. Tam robili przed wojną wodę sodową, dwutlenek węgla. A potem, jak zrobiono wiele opracowań technicznych, to właśnie urządzono tam prototypownię, no i dział projektowania urządzeń. A potem jeszcze dołożono pracownię budowlaną, gdzie ja pracowałem. Robiliśmy dokumentację techniczną na różne obiekty. Nieduże warsztaty jakieś, zakłady produkcyjne od przemysłu terenowego. Na przykład był robiony projekt na produkcję octu i musztardy w Parczewie. Jest to do tej pory, te towary spotyka się na półkach często. [Mój zakład był chyba] na Bronowickiej 38. Kiedyś był bardzo malutki, potem został rozbudowany, drugi budynek wybudowany, hala wielka. Zlikwidowano pracownię budowlaną, a ja poszedłem do innej pracy, do...
CZYTAJ DALEJ