Kiedy nastał Gomułka, założyłem prywatny interes, nazwali mnie„lubelskim rekinem” - Zdzisław Suwałowski - fragment relacji świadka historii [TEKST]
Dyrektor mówi: "Kto by tu zawiesił [sztandar] na zjednoczenie partii?" To było w roku [19]48, to chyba już też mówiłem. [Żeby] zawiesić sztandar, czerwoną szturmówkę, na komin garbarski, który miał, nie wiem ile, chyba trzydzieści metrów. Już go nie ma. Ja się zgodziłem z dyrektorem Mikusem, też mój imiennik, Zdzisław, mówię: "Panie dyrektorze, ja zawieszę tą szturmówkę, ale pan mi da samochód i ludzi, bo ja sobie chcę gołębnik przewieźć". I on się zgodził. Zawiesiłem i zszedłem z tego komina, oczywiście na zewnątrz, po takiej drabince. To było w grudniu, 15 grudnia [19]48 roku. To Siergiej Sokołow, sekretarz POP - Podstawowa Organizacja Partyjna, mówi: "A teraz, to pójdziecie na kościół". Bo naprzeciw garbarni był kościół. "I zawiesicie tam szturmówkę na kościół". Ja mówię: "Na kościół, to ja nie pójdę". -"Cóż, nie...
CZYTAJ DALEJ