Mówili na mnie "stachanowiec", a skończyłem jako „prywaciarz” - Zdzisław Suwałowski - fragment relacji świadka historii [TEKST]
Personalnym [w garbarni] był Rosjanin, Czasnojić się nazywał. I jak mnie wezwał, mówi: "Coś wam się nie podoba, Suwałowski?" Ja mówię: "A co ma się mnie nie podobać?" -"Toż wy kolegę Mantykę, tam naubliżaliście mu". Bo żona pierwsza miała mieć operację, a on mówi, że zebranie ZMP. Po pierwsze, że ja się nie zapisałem do żadnego ZMP. A on [Mantyka] mi legitymację wręcza. A ja: "Co tu dajesz?" -"No, do ZMP cię zapisałem”. -"Jak mnie zapisałeś, to idź na zebranie. Ja się do żadnego ZMP nie pisałem i na zebranie nie pójdę". A on mi zaczął: "Kolego", bo to dorośli mówili "towarzyszu", a w młodzieżówkach, to było "kolego". Ja mówię: "Stachu, co ty tu pierniczysz, jakieś tam kolego. Słuchaj, kobita moja ma operację, siadam na rower, po robocie oczywiście, i jadę do szpitala". To było niedługo po ślubie, z rok, może...
CZYTAJ DALEJ